Szukaj na tym blogu

środa, 24 czerwca 2015

Anna we krwi- Kendare Blake

Cas Lowood odziedziczył po ojcu niezwykły zawód: zabija umarłych. 


Ojciec chłopaka został w makabryczny sposób zamordowany przez ducha, którego sam miał uśmiercić. Teraz, uzbrojony w sztylet athame, Cas podróżuje po całym kraju ze swoją matką-czarownicą i potrafiącym wyczuć obecność zjaw kotem. Razem śledzą wątki lokalnych legend, próbując wyplenić co bardziej niebezpieczne upiory ze świata. Gdy przybywają do kolejnego miasta w poszukiwaniu ducha nazywanego przez mieszkańców Anną we Krwi, Cas nie spodziewa się niczego odbiegającego od normy: chce zjawę wyśledzić, zdybać, zabić. Zamiast tego spotyka obłożoną klątwą dziewczynę, istotę z jaką nigdy przedtem się jeszcze nie mierzył. 

Główny bohater jest silną i skoncentrowaną na swoim życiowym celu osobą.
Jego celem staje się Anna we Krwi, bohater szuka w szkole odpowiednich osób które mogłyby mu dostarczyć o niej informacji. Oczywiście udaje mu się to i trafia do jej domu, ale nie jest sam.Nie ma zamiaru przy świadkach wchodzić do domu (kto do niego wchodzi już nie wychodzi- zostaje zabity), jednak zostaje do tego zmuszony.Wtedy to po raz pierwszy ją widzi, oszołomiony i bezbronny czeka na śmierć, jednak Anna zabija kogoś innego.Chłopak nie może o tym zapomnieć, zastanawia się dlaczego Anna go oszczędziła (przecież zabijała każdego kto wszedł do jej domu).I oczywiście wraca do domu Anny, chce dokończyć swoje zadanie.Jednak mu się to nie udaje, a duch nie zabija go. Cas postanawia dowiedzieć się co było przyczyną jej śmierci i dlaczego jest inna niż pozostałe duchy, które spotykał, Zaczyna coś do niej czuć, a historia jej śmierci wstrząsa nim. Cas uwalnia ją od klątwy, ale pojawiają się nowe kłopoty.Oboje muszą stawić czoło zabójcy ojca chłopaka (który jest potężnym duchem), gotowi są bronić siebie nawzajem.
Książka kończy się w ciekawym momencie i chętnie przeczytam kolejną część, lecz drugiej części nie przetłumaczono na język polski(zostaje mi tylko angielska wersja) .

Fascynująca i niezwykle oryginalna książka. Autorka idealnie dobrała proporcje romansu i krwawych dodatków.Książka mnie zaciekawiła, to moja pierwsza książka o duchach.Książkę przeczytałam w jeden dzień , bardzo szybko się ją czyta. Nie jest to wymagająca lektura,ale warto po nią sięgnąć.
Jeśli  lubisz ciekawe, niewyjaśnione, mrożące krew w żyłach historie TO NA CO CZEKASZ?! Przeczytaj "Anne we krwi" i podziel się ze mną swoimi refleksjami ;)

piątek, 12 czerwca 2015

Utrata - Rachel Van Dyken

Utrata - Rachel Van Dyken 


Główną bohaterką książki jest Kiersten nie jest ona zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. W domu pozostawiła demony swojej przeszłości, które do tej pory nie pozwalają jej normalnie żyć. Cały czas ma depresje i zażywa leki, odsunęła się od znajomych i bliskich, wokół siebie postawiła mur, który jest nie do przebicia. Wydarzenia z przed dwóch lat, wciąż są żywe, dopóki nie poznaje Westona. Chłopak jest marzeniem każdej dziewczyny(wysportowany, przystojny), to on postanawia pomóc dziewczynie odnaleźć się na nowo. Niestety, wszystko czego mu brakuje to czas, musi zrobić to szybko, póki nie będzie za późno. Czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?   
Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…
"Słabość to tylko ból, który opuszcza nasze ciało"
Utrata to pierwszy tom bestsellerowej, przepełnionej emocjami serii . 
Sięgnęłam po tą książkę, ponieważ moją uwagę przykuła okładka :>
Szczerze mówiąc nie nastawiałam się na genialną lekturę(miała to być lekka, niezobowiązująca lektura), jednak książka poruszyła moje serce <3. "Utrata" to książka opowiadająca o niespodziewanej(żadne z bohaterów nie miało w planach się zakochać), wielkiej miłości, nadziei, walce z chorobą i przeszłością. Od książki nie mogłam się oderwać, byłam zaciekawiona jak potoczą się losy bohaterów. Czytało się ją łatwo i przyjemnie. 
"Angela uśmiechnęła się ciepło.-Pamiętaj,co ci mówiłam.Czasami koniec bywa początkiem."
Książka opowiadana jest z perspektywy Kiersten i Westona na przemian.Co daje nam wgląd w ich uczucia, przemyślenia o danej sytuacji. 
Nie macie pojęcia jak bardzo polubiłam nie tylko głównych bohaterów, ale też Gabe i Lise.
Wesa uwielbiam za jego poczucie humoru i podejście do innych ludzi i życia.Choć ma 21 lat jest tak dojrzały, to wspaniale stworzona postać. Kirsten nie da się nie lubić( tylko ona może pomylić drzewo z chłopakiem), uwielbiam jej rozmowy z Wesem , Gabem. Lisa jest trochę zwariowana i sfiksowana na punkcie facetów:) często, także śmieszna. A Gabe jej wytatuowany kuzyn z nieciekawą przeszłością jest taki opiekuńczy, że aż sami chcemy mieć takiego przyjaciela.
Akcja toczy się szybko, a ja od początku byłam zaciekawiona i nie mogłam się oderwać od czytania (chociaż powinnam się uczyć na sprawdzian).
"Utrata" to wspaniała historia, przy której śmiałam się i płakałam jednocześnie.
Serdecznie polecam wam "Utratę"
PS.Zakończenie mnie mega wzruszyło.
Nawet nie wyobrażacie sobie, jak mocno pokochałam Utratę!